HR ma znaczenie - HR, kultura, efektywność osobista, zespołowa, organizacyjna. Praca, kariera, trendy. O tym jest ten blog.
  • Strona główna
  • Wywiady i artykuły
  • O autorze
  • Kontakt (i współpraca)
Strona główna
Wywiady i artykuły
O autorze
Kontakt (i współpraca)
HR ma znaczenie - HR, kultura, efektywność osobista, zespołowa, organizacyjna. Praca, kariera, trendy. O tym jest ten blog.
  • Strona główna
  • Wywiady i artykuły
  • O autorze
  • Kontakt (i współpraca)
Trendy
HR
Ciekawe miejsca
Książki

100. Seth Godin. Linchpin. Dobra książka.

14 lutego 2011 Michał Zaborek 4 komentarze

Seth Godin to guru marketingu oraz biznesu w ogóle. Guru przez duże G. Pisze doskonałego bloga, który regularnie znajduje się na listach najpopularniejszych i najlepszych. Jest autorem bestsellerowych książek, w dużej części o marketingu, ale nie tylko. Jakiś czas temu kupiłem jego ostatnią książkę, pt. ?Linchpin?. W wersji polskiej wydawnictwo występuje pod nieco dłuższym tytułem: ?Najmocniejsze ogniwo. Jak stać się niezastąpionym zawsze i wszędzie?.

Jest to chyba najlepszy poradnik kariery zawodowej, jaki czytałem. Z jednym ale. Nie jest to wcale poradnik.

Linchpin (kto chce niech poszuka co to znaczy, samo słowo jest już niezłe) odnosi się do aktualnego, jedynego skutecznego według Godina sposobu na budowanie swoich kompetencji i kariery zawodowej jako pracownik. Ale też jako przedsiębiorca. Bo w sumie nie ma znaczenie czy pracujesz na kogoś, czy na siebie… bo i tak pracujesz na siebie.

Książka jest bardzo dobra. Moim zdaniem przedstawia to, co dzieje się już teraz, także u nas, zwłaszcza w mniejszych firmach, gdzie nie występuje gorset korporacyjny. W (dużym) skrócie: szanse na sukces (sukces, czyli docenienie przez pracodawcę, zadowolenie z siebie, swobodę, robienie tego co się chce, etc.) mają tylko artyści, czyli ci, którzy będą potrafili dawać usługi (swoją pracę) w sposób wyjątkowy, dostarczać wyjątkową wartość. Niezależnie od tego co robią. Jeśli w Twojej pracy rolą szefa jest mówienie ci co masz robić, to jest to kiepska wiadomość…

Godin analizuje obecne zjawiska makroekonomiczne, które na końcu wpływają na codzienną rzeczywistość milionów pracowników. Jeśli praca staje się coraz bardziej podobna do siebie, dzielona na mniejsze kawałki, to coraz więcej osób jest w stanie ją wykonywać. Zatem można im płacić mniej. Na pewno ma tego typu zjawiska są bardziej widoczne na zachodzie Europy i w USA, u nas jesteśmy wciąż jako gospodarka na krzywej wznoszącej. Ale. Ale rynki rosną (np. gry na iphone) i wpadają w tarapaty (np. prasa) szybciej niż dawniej, również u nas. Jako konsumenci nie jesteśmy lojalni. Sporo się wszędzie mówi o innowacji, ale bez ludzi, którzy chcą działać wbrew schematowi, którzy są właśnie niezastąpieni nadążać za konkurencją będzie coraz trudniej.

Pracując więcej niekoniecznie osiągniesz zakładane rezultaty. Robiąc dokładnie to, co każe ci pracodawca niekoniecznie stajesz się dla niego niezastąpiony. W zasadzie całość filozofii Godina wpisuje się w temat zarządzania talentami, który jest na stałe obecny w obszarze zainteresowań HR w średnich i dużych firmach. Kluczowi są kluczowi ludzie. Ci, którzy tak naprawdę nie potrzebują szefa do tego, aby kreować swoją pracę. Jeszcze niedawno popularne było hasło ?wojna o talenty?. Co prawda w samych słowach jest sporo przesady, ale pokażcie mi firmę, w której ludzi wybitnych jest za dużo. Ja nie znam. Znam za to doskonale inny problem: mamy pomysły, wiemy jak, ale nie ma kim. Brakuje Linchpin?ów.

Książka jest w zasadzie jednym dużym manifestem odnoszącym się do postaw ludzkich. Tak jak pisałem, nie jest (uff!) poradnikiem, ale ma doskonały materiał, który niejedną osobę może zachęcić do działania. Jeśli jesteś przed rozpoczęciem pierwszej pracy, nudzisz się w swojej obecnej, lub zastanawiasz się ?co dalej?, to jest to doskonała pozycja do przeczytania. Zwłaszcza jeśli zaczynasz karierę.

Godin ze zręcznością sprzyjającą szybkiemu połknięciu tego dzieła przeplata przykłady z życia zawodowego, społecznego, miksuje fakty. Liczne historie i trendy łączy w zgrabną całość prowadzącą do konkluzji: dzisiejsza gospodarka nagradza silniej niż kiedykolwiek wcześniej ludzi wewnątrzsterownych i proaktywnych, którzy stają się niezastąpieni dla swoich firm. A jeśli firma ich nie docenia ? szybko docenią ich gdzie indziej.

p.s.

Oczywiście stać się niezastąpionym jest trudno, wymaga to między innymi działania i konsekwencji. Gdyby było łatwo, wielu zrobiłoby już to, co zrobić trzeba, aby się nim stać. I nie byłoby to już doceniane, jako że nie byłoby już wyjątkowe… ;)

p.s.2

Co ciekawe, Seth Godin opublikował Linchpin jako ostatnią książkę wydaną w tradycyjny sposób, przy współpracy z wydawnictwem. Ciekawe co będzie dalej, pewno jakiś bezpośredni kontrakt z amazon.com…

Udostępnij:
Ciekawe miejsca

99. Kilka ciekawych tekstów i miejsc

7 lutego 2011 Michał Zaborek Brak komentarzy
  • MIT Open CourseWare – to przepastna baza wiedzy z Massachusetts Institute of Technology. To jedna z najlepszych uczelni na świecie, jeśli mówimy o darmowym dostępie do wiedzy – to to mamy doskonały przykład. Dostęp do notatek z zajęć, zadań domowych i niektórych nagranych zajęć – bez żadnego logowania. Zakres – bardzo szeroki, sprawdź tutaj; ponad 2000 zajęć. Również z zakresu zarządzania – ze Sloan School of Management. Hasło portalu mówi wszystko: Unlocking Knowledge, Empowering Mind.
  • Fascynujący artykuł z brytyjskiej edycji Wired. Mind control: How a ?200 headset is redefining brain-computing interaction. Historia urządzenia Epoc firmy Emotiv Systems, pozwalającego na wychwytywanie naszych myśli. To doskonały tekst o realizacji wizji, ciekawym modelu biznesowym na nowy produkt oraz historii życia jednej z głównych bohaterek firmy – Tan Le. Tan opowiada o swoim produkcie na Ted.com, pod tym linkiem.
  • The Scale of the Universe – jak duzi i jak mali jesteśmy.
  • Przykład doskonałego filmu marketingu wirusowego, który na końcu okazuje się być reklamą… zobaczcie sami czego:

Udostępnij:
Badania•Trendy

98. Czego nie robić w Polsce dla pieniędzy

31 stycznia 2011 Paweł Wydymus Brak komentarzy

? a jeśli robić, to nie liczyć na duże pieniądze. Media właśnie opublikowały wyniki Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak&Sedlak. Wyniki nie są może szczególnie zaskakujące, ale z pewnością warte rzucenia okiem. Na podium najsłabiej wynagradzanych sektorów gospodarki znajdują się: służba zdrowia (miejsce 3, mediana 2800 zł), nauka/szkolnictwo (miejsce 2, 2600), wreszcie na pierwszym miejscu ?kultura i sztuka”; 2455 zł. Danych tych rzecz jasna nie należy interpretować, że czegokolwiek człowiek by nie robił w służbie zdrowia, będzie kiepsko opłacany. Z pewnością są bowiem stanowiska w tejże, na których zarabia się wielokrotność wspomnianych 2800 zł.

Po drugiej stronie stawki ? tej pozytywnej ? znajdziemy:

5. energetyka i ciepłownictwo         4100

4. bankowość                             4400

3. ubezpieczenia                          4500

2. telekomunikacja                       4700

1. technologie informatyczne          5100

Województwa

Co do zróżnicowania geograficznego, większość zapewne trafnie przewiduje, że najlepiej zarabia się w woj. mazowieckiem ? 4500 zł brutto. Po przeciwnej stronie skali znajduje się Lubelskie, z medianą na poziomie 2765 zł. Wniosek nasuwa się sam.

Pierwsza płaca

Szczególnie ważne dla tych, którzy jeszcze się uczą, jest poziom pierwszej płacy. I znowu najlepiej jest w Mazowieckiem ? 2700 zł, a najsłabiej tym razem w Warmińsko-mazurskiem ? tylko 1500 zł.

Oczywiście posługując się średnimi możemy w niektórych przypadkach minąć się z rzeczywistością, jednak generalnie wyniki, w tym przypadku zebrane od 96 tys. osób (ja też dorzuciłem swój kamyk) powinny być wiarygodne.

Wszystkie podane powyżej poziomy wynagrodzeń są wartością mediany (wartość środkowa spośród wszystkich wyników). 

Źródła danych:

http://www.praca.pl/centrum-prasowe/komunikaty-prasowe/zarobki-polakow-w-2010-r_cp-601.html

Gazeta Wyborcza

Udostępnij:
Badania•HR

97. Zaangażowanie podniosę. Mailem lub spotkaniem ogólnofirmowym.

27 stycznia 2011 Michał Zaborek 2 komentarze

Od czasów kryzysu zaangażowanie wydaje się być jednym z głównych trendów nie tylko w świecie HR, ale też w ogóle w zarządzaniu. W następstwie wielu negatywnych zjawisk towarzyszących kryzysowi jego poziom w wielu miejscach uważany jest za niski, albo co najmniej nadwątlony. Po zarządzaniu talentami, to kolejny gorący temat, który jeśli się utrzyma ? za kilka lat doprowadzić może do systemowego i narzędziowego podejścia do podsycania i utrzymania zaangażowania. Dziś zatem wyjątkowo kąśliwy post na ten temat.

W okresie lipiec-wrzesień 2010 The Economist przeprowadził badanie na 331 menedżerach, dotyczące zaangażowania i jego poziomu w organizacjach biznesowych. Obszar geograficzny: Europa i Bliski Wschód.

Wyniki badania są fascynująco ciekawe. Pierwszym wnioskiem jest to, że firmy (kluczowi menedżerowie) co innego mówią na temat zaangażowania, a co innego robią. Ciekawe. W bliższych detalach wygląda to następująco:

  • Połowa menedżerów najwyższego szczebla (C-suite executives, czyli najczęściej poziom zarządu) uważa, że to oni odpowiadają za poziom zaangażowania pracowników w firmie. Tymczasem… senior menedżerowie poza zarządem (szczebel niżej) wskazują tylko w 16% na tę grupę.
  • Członkowie zarządu pytani o to jaka jest główna metoda jaką oddziałują na zaangażowanie wymienili… uwaga uwaga: komunikację firmową na temat strategii. Jak? Mailem lub przy pomocy spotkania z pracownikami. Tylko 1/4 wskazała na zapewnienie że menedżerowie niższego szczebla potrafią zarządzać swoimi ludźmi we właściwy sposób. Dobre, bo jeśli ktoś ma przekonanie że mailem można załatwić temat zaangażowania, to gratuluję samopoczucia i braku kompetencji. Ale to nie wszystko.
  • Zgadnij ile respondentów (z ponad 300) wskazało na HR jako podmiot odpowiedzialny.
    Zero. Jaka ulga. Choć raz racjonalne zachowanie w badaniach. ;)
  • Dobrych wieści ciąg dalszy. 87% menedżerów z poziomu zarządu widzi niezaangażowanych pracowników, jako jedno z trzech największych zagrożeń dla biznesu. Quizu ciąg dalszy ? zgadnij ilu z menedżerów najniższego szczebla (respondenci z tych samych firm) odpowiedziało że ich firmy reagują na pracowników długotrwale niezaangażowanych. Zgadnij raz jeszcze.
    9%.
    Czyli wiemy ? ale nic nie robimy.
  • Jeśli 87% uznaje, że zaangażowanie ma znaczenie, to jak często jest to temat na spotkaniu zarządów? Tak, teraz można się domyśleć ? rzadko. 43% z owych zarządów odpowiada że tego typu niuanse jak to, czy ludziom chce się pracować są omawiane ?czasami?, ?rzadko? lub ?nigdy?.

Tu przypominają mi się (ponownie) słynne badania Gallupa, które na bardzo dużej próbie podzieliły pracowników na trzy kategorie. Pierwsza z nich to zaangażowani. Jest ich ? według tego badania ? około 29%. Drudzy, to niezaangażowani. 56%. Trzecia kategoria jest najlepsza. To aktywnie niezaangażowani. Poza swoim niezadowoleniem i nieefektywnością infekują swoim podejściem innych. Tych jest aż 15%. I ci w pierwszej kolejności powinni być podmiotem działań, czy spotkań (pod kątem systemowego podejścia) kluczowych menedżerów. Więcej o badaniu Gallupa ? tutaj.

Wracamy do The Economist, bo jest tam znacznie więcej smaczków. Nie od dzisiaj wiadomo że za mój poziom zaangażowania w bardzo dużym stopniu odpowiedzialny jest mój szef. Nie jest to jedyny wyznacznik, ale coś jest w powiedzeniu, że ?ludzie przychodzą do firm, a opuszczają szefów?. Kolejne pytanie w omawianym badaniu dotyczyło tego jak bardzo zarządy postrzegają menedżerów liniowych jako głównie odpowiedzialnych za zaangażowanie pracowników. Mniej niż 1/7 uznaje że to właśnie oni, czyli liniowi. Czy to dobra wiadomość? Poniekąd tak ? nie ma presji z góry, nie ma zatem wielkich wyzwań i oczekiwań w tym zakresie.

A teraz uwaga, bo jazdy na rollercoasterze ciąg dalszy. C-suite zapytani o czynniki organizacyjne przyczyniające się do motywacji pracowników jako numer 1 wskazują… ?umiejętności do motywowania prezentowane przez bezpośredniego szefa?.  Schizofrenia? Niekoniecznie. Zapytani o to co wpływa ? wiemy. Czy egzekwujemy ? nie, nie… no bo jak….

Co ma wpływ na zaangażowanie? Po pierwsze przełożony, potwierdzają to np. badania ASTD z roku 2008 (ASTD Learning?s role in employee engagement), gdzie duża grupa respondentów jako pierwsze trzy czynniki podnoszące zaangażowanie wskazała:

1.       Dobre relacje z szefem (91%)
2.       Szanse na rozwój kompetencji (82%)
3.       Szanse na rozwój kariery (76%)

Więcej o tym co wpływa na to ?czy nam się chce?? w genialny sposób opowiada Daniel Pink, o którym pisałem kilka tygodni temu.

Jest spora grupa ludzi, którzy bez zaangażowania (własnego) nie mogą się obejść i gdy ono wygasa ? szukają nowych wyzwań, nowych firm. Jest też spora (kilkanaście razy większa moim zdaniem) grupa, której brak zaangażowania nie przeszkadza. Można zatem w tym momencie zapytać, ?a po co to wszystko??.

I tu znowu rzut oka na badania. Towers Perrin przebadał 664 000 pracowników w roku 2006 właśnie pod kątem wpływu zaangażowania. Wnioski są jak najbardziej zgodne z minimum logicznego myślenia. Zaangażowani pracownicy są wyznacznikiem (predyktorem jak się ładnie mówi) wyników ekonomicznych firmy. Badanie podaje konkretne liczby (np. 19% większe przychody operacyjne) dla firm, w których poziom zaangażowania odbiega in plus od średniej. Nie trzeba badań, aby uznać, że zaangażowani ludzie dają lepsze efekty, dostarczają produkty i usługi lepsze jakościowo i ilościowo, w lepszy sposób reagują na sytuacje kryzysowe, potrafią stworzyć innowacyjne produkty i firmy.

Nie bez znaczenia jest też to czy spędzasz dzień wśród ludzi lubiących swoją pracę, którzy mają energię, czy wśród tych, którzy energię zostawili na progu biura. Równie istotne jest to, co Twój zarząd robi w kwestii zaangażowania, bo dobry przykład idzie z góry. Robi, a nie myśli, czy wydaje mu się, że robi. Lub wysyła maila… Howgh.

p.s.

Raport The Economist w całości możesz pobrać z tej strony.

Udostępnij:
Badania•HR•Trendy

96. Raport Bersina – predykcje na rok 2011

12 stycznia 2011 Michał Zaborek 5 komentarzy

Kilka tygodni temu Bersin&Associates upublicznił coroczny raport pt. ?Enterprise Learning and Talent Management 2011?. To mocno komentowany w sieci materiał (choćby tutaj oraz tutaj), który dotyczy wyzwań związanych z rozwojem pracowników w miejscu pracy. O poprzedniej edycji pisałem niemal rok temu. Co prawda nasz rynek (nie tylko HR) nie jest tożsamy z rynkiem USA, ale wiele zjawisk, trendów, czy koncepcji jest istotne także dla naszych firm. Nie mówiąc o tym, że najpopularniejsze koncepcje zarządzania powstałe za wielką wodą prędzej czy później przychodzą do nas. Wbrew nazwie, raport nie dotyczy li tylko zagadnienia rozwoju talentów, ale ogólnie ? rozwoju zasobów ludzkich w firmach.

Co ciekawsze wnioski z raportu, poniżej.

  • Wyzwaniem nr 1 na rok 2011 dla organizacji w obszarze HR jest… innowacja. Po okresie kryzysu, gdzie liczyło się przede wszystkim przetrwanie (i cięcie kosztów), wiele firm może wchodzić w bardziej optymistyczny czas. Zakładając, że nie będzie kolejnego spowolnienia. Wyzwanie to jest ważne dla 34% respondentów, w zeszłym roku było to 14%. Dodajmy globalizację, szeroki dostęp do know-how i wiedzy i… mamy spore trudności w konkurowaniu. Albo pisząc inaczej, konkurencja jest zaciekła i potrzeba innowacji. Jak się ma innowacja do kultury polskiej i naszych realiów? Marnie. Bo potrafimy działać w sytuacjach zagrożenia, jesteśmy doskonali w prowizorkach. Ale w systemowym podejściu, które buduje kulturę innowacji i tworzy najbardziej innowacyjne firmy, jesteśmy niezwykle słabi. No ale to temat na inny wpis…
  • Kluczowa dla dużych firm staje strategia brandingu pracodawcy. Młode pokolenia (X, Y, Millennialsi), szukają coraz więcej, poza samym sednem pracy. Ważne staje się jaką firmą jesteśmy. Komu pomagamy, z czym jesteśmy kojarzeni, jak rozwijamy ludzi. Sieci społecznościowe, web 2.0 i internet (choćby serwisy takie jak Glass Door) powodują że wszelkiego rodzaju ?ściema? brandingowo ? marketingowa nie ma szansy na długie życie.
  • Talenty rozwijają się najlepiej w praktyce. Jednym ze sposobów jest tzw. Action Learning Process, który ma za zadanie katalizować rozwój pracowników, przy okazji realizowanych projektów, które są istotne biznesowo dla firmy. To nie szkolenia najlepiej rozwijają pracowników.
  • Najlepsze firmy robią najlepiej to, co powinny robić. Są mistrzami w swoich dziedzinach, a dodatkowo nie rozdrabniają się na drobne robiąc inne rzeczy. Pociąga to za sobą konieczność poświęcenia większej uwagi ścieżce eksperckiej. Do tej pory mieliśmy największy nacisk na ścieżkę menedżerską, ona też jest kojarzona z większym prestiżem. Tymczasem ? bez doskonałych ekspertów nie ma biznesu.
  • Bersin dużo miejsca poświęca zjawisku ciągłej nauki (continuous learning). Przewiduje, że będzie ono tak istotne jak e-learning, który eksplodował 10 lat wcześniej. Chodzi tu o fenomen ciągłej nauki ? uczymy się nie tylko podczas szkolenia, ale także, używając przeróżnych form poza nim. I poza pracą. Działy HR powinny uwzględniać możliwości jakie niesie technika i brać pod uwagę nowe nawyki uczenia się. Ja np. po kilku latach przerwy wróciłem do programu Supermemo, który zainstalowałem w swoim telefonie. I teraz uczę się słówek angielskich i hiszpańskich z telefonu.
  • Spowolnienie gospodarcze pokazało, że najlepiej radzą sobie firmy, które są elastyczne. W przełożeniu na ludzi ? oznacza to gotowość i chęć to zmiany. Idąc dalej, firmy który są elastyczne mają przygotowane procesy i pracowników, którzy są: mobilni, gotowi do zmiany zakresu obowiązków, miejsca w strukturze, do realizacji nowych, a niekiedy nieznanych wcześniej (sobie i firmie) zadań. Bersin definiuje 8 typów mobilności pracownika w ramach firmy, dwa najbardziej egzotyczne to: zadania realizowane poza firmą, częściowe wypożyczenie pracownika na zewnątrz. Wszystkie 8 na rysunku poniżej. Najlepsze firmy tworzą tzw. rynek talentów, gdzie wakaty obsługiwane są ze wspólnej puli wewnątrz i zewnątrzfirmowej.

  • Jedna z kluczowych grup, która potrzebuje rozwoju w firmach to… HR. Uhu. Prawdą dość oczywistą jest, że funkcja HR w bardzo wielu firmach (w USA i u nas) ma bardzo słabą pozycję. Czasem najciemniej bywa pod latarnią, bez inwestycji w swój rozwój, trudno być ?na bieżąco?, trudno podnosić kompetencje innych i rozumieć biznes. I być przez ten biznes poważanym. Jedną ze słabości HR jest brak inwestycji we własny rozwój. A swoją drogą ? słabość HR?u jest dla mnie poniekąd oznaką słabości zespołów zarządzających i prezesów. No bo który dobry i silny prezes otacza się słabym HR?em?

Co mnie jeszcze uderzyło w tegorocznym raporcie Bersina, to ani słowa o ROI w kontekście programów rozwojowych. Czyżby ten trend trochę przebrzmiał…? ;-)

Udostępnij:
Page 32 of 52« First...102030«31323334»4050...Last »

Info o nowych wpisach

https://www.facebook.com/HR-ma-znaczenie-139469166081408/

O mnie

Nazywam się Michał Zaborek i od czasu do czasu piszę tu o trendach, biznesie, rozwoju ludzi, kulturze organizacyjnej, efektywności firm, zespołów i jednostek, o pracy i karierze. Zawodowo pełnię funkcję prezesa zarządu Konsorcjum doradczo-szkoleniowego SA, właściciela marek e-learning.pl oraz House of Skills, czołowej polskiej firmy e-learningowej i doradczo szkoleniowej. To o czym tu pisze, w znakomitej większości po prostu mnie interesuje. :-)

Archiwum bloga

Kategorie

  • Badania (33)
  • Bez kategorii (9)
  • Ciekawe firmy (2)
  • Ciekawe miejsca (38)
  • E-learning (10)
  • Edukacja (20)
  • Efektywność indywidualna (48)
  • HR (65)
  • Humor (7)
  • Inne (34)
  • Innowacyjność (17)
  • Kariera (15)
  • Książki (33)
  • Kultura (11)
  • Marketing (7)
  • Prezentacje (13)
  • Psychologia (12)
  • Sprzedaż (3)
  • Travels (3)
  • Trendy (76)
  • Wywiady (19)
  • Zarządzanie ludźmi (18)
  • Zespoły i praca zespołowa (22)

Popularne posty

120. Lumosity. Wytrenuj swój mózg.

30 sierpnia 2011

105. Po zdjęciach ich poznacie, czyli dobre foto do cv

28 marca 2011

92. Zespoły po polsku

8 grudnia 2010

44. Blogi, które powinieneś dodać do ulubionych ? według Inc.com

16 listopada 2009

81. Crowdspring w praktyce

11 września 2010

Tagi

360 AI Apple ben casnocha ciekawe blogi cv e-learning e-learning bootcamp e-learning w Polsce HR HR ma znaczenie Innowacje kariera konferencja kultura narodowa Marcin Konieczny Marek Hyla MBA Michał Zaborek naked company narzędzia web 2.0 ocena 360 ocena pracownicza praca zespołowa prezentacja Prezentacje przywództwo rekrutacja rozwój ludzi samorozwój spotkania studia studia MBA Tim Ferris Trendy trendy HR trendy na rynku szkoleń trendy szkoleniowe trendy w HR trendy w rozwoju ludzi trendy w rozwoju pracowników Web 2.0 zarządzanie Zarządzanie ludźmi życiorys

© 2020 copyright HR MA ZNACZENIE // Wszelkie prawa zastrzeżone
Polityka prywatności