HR ma znaczenie - HR, kultura, efektywność osobista, zespołowa, organizacyjna. Praca, kariera, trendy. O tym jest ten blog.
  • Strona główna
  • Wywiady i artykuły
  • O autorze
  • Kontakt (i współpraca)
Strona główna
Wywiady i artykuły
O autorze
Kontakt (i współpraca)
HR ma znaczenie - HR, kultura, efektywność osobista, zespołowa, organizacyjna. Praca, kariera, trendy. O tym jest ten blog.
  • Strona główna
  • Wywiady i artykuły
  • O autorze
  • Kontakt (i współpraca)
Trendy
Innowacyjność•Trendy

77. Smutny przypadek firmy Nokia, czyli dlaczego finansista nie powinien być prezesem

28 lipca 2010 Paweł Wydymus 3 komentarze

Od dobrych kilku miesięcy ze strony największego producenta telefonów komórkowych napływają hiobowe wieści. Ów producent to fińska Nokia, niegdyś jedna z najbardziej wychwalanych firm starego kontynentu. Obecnie jej światowy prymat ogranicza się do wolumenu produkcji ? pod względem zysków prześcignął ją nie tak dawny debiutant w tej kategorii – Apple.

Przypadek ten zainteresował mnie, ponieważ kiepskie wyniki Nokii idą w parze ze zmianą u steru firmy. Aktualny prezes, Olli-Pekka Kallasvuo, przejął firmę w stanie rozkwitu na początku roku 2007. I od tego czasu kurs akcji firmy spadł o ponad połowę, doprowadzając akcjonariuszy do wściekłości. Przyczyna jest prosta – Nokia nie potrafi sobie poradzić z konkurencją (iPhone, Blackberry, Google NexusOne) w najbardziej rentownym segmencie smartfonów, przez co osiąga coraz niższe marże na swych wyrobach.


Co zatem może być przyczyną tej ?nieudolności?, po latach przodownictwa? Na pewno nie badania i rozwój, bo tutaj Nokia wydaje kwoty znacznie większe od np. Apple. Również nie logistyka i produkcja, bo tutaj ? po wpadce w latach 90-tych ? Nokia jest nad wyraz sprawna. Przyjrzyjmy się prezesowi? Kallasvuo ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Helsińskim i dołączył do Nokii w wieku 27 lat jako prawnik. Sprawował różne stanowiska w pionie prawnym, po czym został wiceprezesem ds. finansowych i tutaj kontynuował swoją karierę, aż do obecnej pozycji. Co prawda spełniony jest jeden z warunków powodzenia w pracy prezesa, o którym pisałem jakiś czas temu tutaj, natomiast brakuje według mnie czegoś jeszcze istotniejszego niż znajomość firmy. Jak myślicie? Czy prawnik i finansista może być dobrym szefem firmy technologicznej?

Na rynku telefonów komórkowych, od momentu jego powstania, najważniejsze było przywództwo technologiczne, przejawiające się w umiejętności stworzenia łatwych w użyciu aparatów z przydatnymi funkcjami, oraz marketing, wykorzystujący nowinki techniczne sprzętu do wdarcia się w umysły potencjalnych konsumentów. Tymczasem Nokia od kilku lat nie zaprezentowała nic przełomowego – rzucającego konsumentów na kolana, podczas gdy cała trójka konkurentów – owszem. Efekt jest widoczny:

  • Nokia sprzedała w ostatnim kwartale 111 mln telefonów, podczas gdy Apple tylko 8,4 mln
  • Nokia wydała 6x więcej na badania i rozwój od Apple
  • Apple zarobiło na swoich telefonach 2x więcej od Nokii

Według mnie, pan Olli-Pekka Kallasvuo mógł nie być najlepszą osobą na stanowisko prezesa. Z prostego powodu ? niewłaściwe wykształcenie. Jak już pisałem nieco wyżej, jest on prawnikiem z wykształcenia, finansistą z praktyki. Tymczasem jego wielki poprzednik ? Jorma Ollila ? miał 3 tytuły: z nauk politycznych, z ekonomii i z inżynierii. Wsławił się przestawieniem firmy Nokia z konglomeratu produkującego najróżniejsze dobra, od opon do telewizorów, na produkcję i sprzedaż telefonów komórkowych. Z kolei założyciel firmy RIM (producent Blackberry) studiował? inżynierię elektryczną. A Steve Jobs ? szef Apple? Nie skończył żadnych studiów, natomiast od młodych lat praktykował ?grzebanie? w komputerach, ucząc się w połowie lat 70-tych w Atari, a parę lat później tworząc ze Steve?m Wozniakiem swój własny komputer. Rzućmy jeszcze okiem na Billa Gatesa. Ten już w wieku lat 15 (a był to rok 1970 !) napisał pierwszy program i analizował różne programy w firmie CCC pod kątem błędów w kodzie źródłowym.

Tak więc, dlaczego rada nadzorcza obsadziła finansistę i prawnika w roli prezesa firmy technologicznej? Myślę, że osoba tego typu lepiej sprawdziłaby się w firmie, która dąży do przewodnictwa kosztowego (wg Portera). Natomiast spółka ściśle technologiczna powinna mieć według mnie osobą zafascynowaną technologią!

Udostępnij:
Edukacja•Trendy

74. Koniec z pedagogiką?

14 lipca 2010 Paweł Wydymus Jeden komentarz

Miniony weekend ? być może z racji porażających (mózg?) upałów ? obfitował w niecodzienne wydarzenia:

  • polski ?artysta? dał upust swej kreatywności poprzez  spalenie imitacji stodoły z Jedwabnego,
  • na warszawskim pl. Piłsudskiego 96-cioro śmiałków zasymulowało załogę feralnego TU-154 i  odśpiewało „w nim” hymn,
  • odbyła się kolejna pielgrzymka (do Częstochowy, a jakże!) słuchaczy pewnego radia, które ?jest darem nieba i solidarnej współpracy dobrych rodaków na nasze czasy?,
  • BP odetkało otwór, który z takim trudem udało się wcześniej nieco przytkać,
  • podczas finałowego meczu mundialu Holendrzy z Hiszpanami zdawali się walczyć o jak największą liczbę żółtych (i jednej czerwonej) kartek.

W nawale tych wydarzeń pojawiły się gdzieniegdzie wzmianki o wstępnych wynikach tegorocznej rekrutacji na studia. I ja się nimi oczywiście zainteresowałym znacznie bardziej niż ww. wieściami. W końcu od wykształcenia dzisiejszych maturzystów zależy to, jak za kilka lat będzie wyglądał nasz rynek pracy, prawda?

Tytuły prasowe krzyczały o rekordowej w tym roku liczbie 45 kandydatów na jedno miejsce na studiach. Wszystko to na kierunku ekonomiczno-menedżerskim Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie na 50 miejsc zgłosiło się 2250 chętnych. Trochę dziwi mnie uzasadnienie tej popularności autorstwa pani rzecznik UW – że jest to spowodowane możliwością uzyskania po studiach dwóch dyplomów: Wydziału Nauk Ekonomicznych i Wydziału Zarządzania. Jakoś nie wyobrażam sobie pracodawcy, który spojrzałby na takiego podwójnego absolwenta w szczególny sposób. Gdyby to było połączenie prawa i ekonomii, albo kierunku technicznego z zarządzaniem, to rzeczywiście wartość dodaną można by stwierdzić, a tak – marketing w czystej postaci?

Tymczasem Rzeczpospolita donosi, że na lubelskim UMCS zanotowano zmniejszenie zainteresowania prawem i pedagogiką (wreszcie!!!), a przyrost zainteresowania ekonomią. Tutaj rekordy bije kierunek ?Finanse i rachunkowość? z 1,5 tys. chętnych, następnie ekonomia (1,14 tys. kandydatów), a dopiero potem psychologia (1,1 tys.) i prawo (1 tys.) Jeszcze kilka lat temu przerażał mnie fakt, że na pedagogice studiowało jednocześnie (wszystkich roczników) kilkaset tysięcy młodych ludzi. Tylko nieco mniej było zgłębiało tajniki zarządzania i marketingu, który to kierunek był chyba w każdej uczelni państwowej i prywatnej.

Życie Warszawy raportuje oblężenie uczelni stołecznych. Na UW najwięcej chętnych było na prawo: 4 tysiące, co daje 10 osób na miejsce. Nieco mniej na zarządzanie ? 3,5 tysiąca. Na Politechnice z kolei ponad 30 osób na miejsce zanotowano na inżynierię biomedyczną, automatykę i robotykę. Szczęśliwie brzmi dość przyszłościowo.

Kwestią dyskusyjną jest natomiast ? czy warto studiować górnictwo. Chyba coś w tym jest, skoro na kierunek ?górnictwo i geologia? Politechniki Śląskiej podania złożyło 650 osób (niecałe 2 na miejsce).

Podsumowując, dobrze że zachodzą pewne zmiany, zarówno w ofercie samych uczelni, jak i w umysłach maturzystów, którzy chyba coraz mniej kierują się owczym pędem (bo jak inaczej wyjaśnić choćby oblężenie kierunków pedagogicznych kilka lat temu?) czy chwilową modą (marketing i zarządzanie?). Z pewnością nadal uczelnie produkować będą masę prawników, ekonomistów, psychologów, trochę mniej dziennikarzy i lingwistów. Nie ma jeszcze zbyt wielu danych o popularności kierunków technicznych w tegorocznym naborze, ale pozostaje mieć nadzieję, że też i tam znajdą się chętni?

Udostępnij:
Trendy

71. Film na weekend: rewolucja mediów społecznościowych

11 czerwca 2010 Michał Zaborek Brak komentarzy
  • 1 z 8 nowych małżeństw w USA poznało się przez sieć www
  • 95% firm używa LinkedIn jako narzędzia rekrutacyjnego
  • 14% respondentów reklam wierzy w ich wiarygodność. Dla poleceń użytkowników sieci, znajomych, ten wskaźnik to 78%.

Jeśli lubisz Fatboyslima i zestawienie tego typu (trudnych do zweryfikowania?) faktów, dotyczących Web 2.0 ? dobry film poniżej. W sam raz na weekend:

Udostępnij:
Edukacja•HR•Trendy

70. Szkoła XXI wieku wg. IDEO

8 czerwca 2010 Michał Zaborek 2 komentarze

Mieliśmy kilka dni temu dzień dziecka, zatem po relacji z Disney World, tematów z dziećmi ciąg dalszy. IDEO ? jeden z liderów innowacji na świecie opublikował na swoich stronach www listę wskazówek dotyczących zbudowania sali przed/szkolnej z XXI wieku. Dokument nazywa się ?IDEO?s ten tips for creating a 21st century classrom experience? i możecie go przeczytać tutaj. Mowa jest w nim o tym, jak powinno wyglądać otoczenie szkolne, aby być efektywnym:

  • Stwórz miejsce, które wspomagać będzie zadawanie pytań, a nie suchy transfer wiedzy w jednym li tylko kierunku (od nauczyciela do uczniów).
  • Bazuj na tym co ważne i interesujące dla odbiorców ? pozwól im tego doświadczyć, bawić się tym. Czyli? nie opowiadaj o niebieskich migdałach, odległych teoriach, rzeczach mało dla słuchaczy istotnych. A jeśli nawet ? odnoś to do aktualnej rzeczywistości odbiorcy.
  • Miękkie umiejętności, takie jak m. in. kreatywność, empatia, komunikacja ? to elementarz każdego człowieka w 21 wieku, zatem ich włączenie do programu nauczania w każdej dzisiejszej placówce edukacyjnej to podstawa.
  • Każdy zaczyna z innego miejsca i chce dojść gdzie indziej. Zatem angażuj różne style nauczania, różne metody, ćwiczenia. Taki sam model nauczania aplikowany przez zbyt długi czas jest jednoznaczny z monotonią i z dużym prawdopodobieństwem do wielu nie trafi.
  • Ustąp ze swojego miejsca na katedrze (katedra w przedszkolu :-)) i pozwól swoim uczniom ?ubrudzić sobie ręce?. Nauczyciel z przekazującego wiedzę powinien być bardziej facylitatorem, angażującym w aktywności i udostępniającym możliwość własnego zadawania pytań i znajdywania odpowiedzi.
  • Efektywne uczenie się nie odbywa się w samotnym umyśle pojedynczego dziecka. Włącz inne dzieci,  rodziców, nauczycieli, innych ludzi. Dodaj interakcje.  Zbuduj społeczność.
  • Bądź antropologiem, nie archeologiem. Ten drugi szuka odpowiedzi w przeszłości, nauczając jak było. Ten pierwszy obserwuje ludzi zadając pytania o ich wartości, potrzeby, poszukując odpowiedzi na przyszłość ? jak będzie.

Pamiętam swoją szkołę sprzed lat kilkunastu. Było bardzo fajnie i ciekawie, ale? daleko daleko od powyższych standardów, choć pojedyncze przebłyski były.

Pytanie na ile powyższe reguły odnoszą się też do nauczania dorosłych. Myślę, że odnoszą się i to bardzo mocno. Praktycznie wszystkie mogłyby być podstawowymi zasadami prowadzenia szkoleń. Każdy trener może zadać sobie pytanie na ile moje szkolenia, to szkolenia odpowiadające tym zasadom. O ile może wydawać się, że dzisiaj trudno znaleźć coś, co odbiega od w/w standardów, to jednak rynek jest na tyle szeroki, że nie trudno. Ot, choćby niektóre szkolenia EFS, których spora ilość w dobrej (niskiej) cenie zalewa rynek z lewa i prawa. Z doświadczeń moich znajomych wiem, że niektóre ze szkoleń prowadzone są na zasadzie ?pan trener mówi jak jest i być powinno?. Uczestnicy słuchają. Znaczy się – śpią. Nie frunie. Oj…  nie frunie w ten sposób.

Udostępnij:
Inne•Trendy

66. Czy biuro ma znaczenie?

20 kwietnia 2010 Michał Zaborek Brak komentarzy

Dzisiaj trochę z innej bajki i trochę złośliwie. Ale złośliwie na koniec.

W ramach wychodzenia z pudełka, czyli poszerzania horyzontów, wybrałem się na seminarium Funkcjonalne Biuro 2010. Były na nim zaprezentowane między innymi przykłady nowoczesnych biur korporacyjnych oraz wskazane najnowsze trendy w projektowaniu i realizacji miejsc do pracy XXI wieku.

Oto kilka ?co ciekawszych? trendów:

  • Coraz więcej jest w biurach, również tych korporacyjnych, tzw. ?hotdesków?. Są to biurka / miejsca pracy dzielone przez kilka osób, które na zmianę i w zależności od potrzeb korzystają z tego samego miejsca. Ma to głównie związek z upowszechnianiem się telepracy, czyli tego, że część swoich obowiązków możemy wykonywać poza biurem ? najczęściej w domu (ale równie dobrze w kafejce, w parku na ławce, etc.). Według prelegentów trend ten dotyczy nie tylko firm, które mają ?naturalne? tendencje do takiego funkcjonowania ? jak np. firmy konsultingowe, ale też firm prawniczych, czy korporacji ? np. branży FMCG.
  • To bardzo ciekawe: coraz częściej zarządy i prezesi umieszczają swoje biurka poza zamkniętym gabinetem, na ostatnim piętrze (z widokiem na chmury). Kolejne firmy decydują, że prezes / dyrektor będzie miał gabinet w postaci przeszklonego pomieszczenia. Niektóre idą dalej ? stwierdzają, że miejsce prezesa / członków zarządu jest ?między ludźmi? (np. na open space). Znam takie konkretne przykłady z firm w Polsce, więc tak faktycznie (gdzieniegdzie) się dzieje.
  • W wielu firmach biura zaczynają upodabniać się do klubu. Ma być ciekawie, atrakcyjnie, stylowo. Niemalże kultowym wzorem jest tu Google i m. in. biura tej firmy w Zurychu. Ale za Google idzie coraz więcej innych, niezwykle ciekawe wnętrza ma np. Unilever w Polsce. Zdjęcia biura Google?a ze Szwajcarii ? na dole wpisu.
  • Dzisiejsze projektowanie biur wygląda znacznie inaczej niż 5 ? 10 lat temu. Duży wpływ na aktualne wymagania i projekty ma nurt designe?u – wszystkie przedmioty poza spełnieniem swojej funkcji powinny być też atrakcyjne wizualnie, ładne. Nie bez znaczenia jest tu też rozwój technologii i idąca za nią globalizacja. Rozwój technologii pozwala na więcej, niesie ze sobą też pewne określone wymagania. Globalizacja – często oznacza standaryzację.
  • Popularne stają się mniejsze sale konferencyjne ? służące za pokoje spotkań, prac grupowych. Widoczny też jest trend powstawania tzw. ?budek telefonicznych? ? które dają przestrzeń do spokojnego i efektywnego przeprowadzania rozmów telefonicznych. Albo co nie mniej istotne ? spokojnej, cichej pracy. Albo głośnej ? jak kto woli. Vide kabiny na zdjęciu poniżej.

Czy przestrzeń wokół nas ma znaczenie? Biorąc pod uwagę, że kwestie związane z przestrzenią biurową, jej uatrakcyjnieniem są często na jednym z ostatnich miejsc o jakich myślą zarządzający firmami, wydaje się że nie. (Napiszcie, że jest inaczej ;)).  Niemniej jednak ? praktyka pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie. Intuicja chyba też ? czy możliwe jest, że ludzie będą energetyczni i inspirujący, w smutnych, szarych miejscach? Albo nawet kolorowych miejscach ? ale jak z matrixa, takich samych (niejeden open-space).

Kilka tygodni temu odwiedziłem The Accenture Management Consulting Innovation Center w Singapurze. Rozmawiając z zarządzającym tym miejscem, zapytałem, co było dla niego największą niespodzianką w praktycznej działalności biznesowej tego miejsca (centrum uruchomiono kilka miesięcy temu). Powiedział, że największym zaskoczeniem dla pracujących tam ludzi i dla klientów, jest wpływ, jaki ma przestrzeń, na ludzi przebywających w pomieszczeniach centrum. Przestrzeń ultranowoczesna i zaprojektowana z myślą o pracy grupowej i kreatywnej. Klienci, którzy są zapraszani do pracy w tym miejscu sceptycznie podchodzą do jego fizycznych zalet… do momentu spróbowania. Okazuje, się, że w praktyce, miejsce ma niezwykłe znaczenia dla poziomu energii, samopoczucia, płynności i wygody pracy. Wnętrze i sposób zaprojektowania biura może pomagać, albo przeszkadzać w pracy. Albo nużyć.

Do podobnych wniosków, o niezwykle istotnej roli przestrzeni wokół nas, doszli konsultanci IDEO ? opisując swoje doświadczenia w książce ?10 faces of innovation?, którą właśnie kończę. Czy HR jako taki ma coś do tego? Z pewnością, bo jeśli zastanowić się nad tym, kto w zakresie swoich obowiązków ma kwestie związane z wyglądem biura… zwykle jest to dział zakupów? infrastruktury? inny-podobny? A jeśli popatrzymy na wpływ otoczenia – na pracowników – dlaczego zmian nie miałby dokonywać, czy choćby inicjować HR? (Jak to zrobić, to zupełnie inna kwestia, na pewno bez zaangażowania samych pracowników lepiej nie zaczynać, bo szkoda środków).

Tak, tak, obiecałem, że będzie złośliwie. Pisząc powyższe przypomniał mi się jeszcze jeden fragment wspomnianej książki. Fragment ten opisuje wspaniały przykład zwycięstwa kultury organizacyjnej nad strategią. Firma X zadecydowała, że potrzeba większej otwartości. W komunikacji i ogólnie, w życiu firmy. Pewno „wyszło tak” w badaniach, za które firma zapłaciła ciężkie pieniądze. A zatem… przy przeprowadzaniu się do nowego biura ? zadecydowano, że ściany pomiędzy poszczególnymi pokojami i miejscami usadzenia, będą szklane. Faktycznie, widok po wprowadzeniu był imponujący, i kojarzący się z otwartością.

Widok ten kontrastował też mocno z tym, co konsultanci odwiedzający firmę zobaczyli za kilka miesięcy: szklane i przezroczyste ściany dokładnie powyklejane plakatami, wykresami, obrazkami, etc. Pokoje ponownie pięknie oddzielone. Na pewno na niejednej ścianie wisiały plakaty i wydruki na których znajdowała się definicja wartości firmy o nazwie ?otwartość? ;)

A jak jest w Waszych biurach?

Udostępnij:
Page 12 of 16« First...10«11121314»...Last »

Info o nowych wpisach

https://www.facebook.com/HR-ma-znaczenie-139469166081408/

O mnie

Nazywam się Michał Zaborek i od czasu do czasu piszę tu o trendach, biznesie, rozwoju ludzi, kulturze organizacyjnej, efektywności firm, zespołów i jednostek, o pracy i karierze. Zawodowo pełnię funkcję prezesa zarządu Konsorcjum doradczo-szkoleniowego SA, właściciela marek e-learning.pl oraz House of Skills, czołowej polskiej firmy e-learningowej i doradczo szkoleniowej. To o czym tu pisze, w znakomitej większości po prostu mnie interesuje. :-)

Archiwum bloga

Kategorie

  • Badania (33)
  • Bez kategorii (9)
  • Ciekawe firmy (2)
  • Ciekawe miejsca (38)
  • E-learning (10)
  • Edukacja (20)
  • Efektywność indywidualna (48)
  • HR (65)
  • Humor (7)
  • Inne (34)
  • Innowacyjność (17)
  • Kariera (15)
  • Książki (33)
  • Kultura (11)
  • Marketing (7)
  • Prezentacje (13)
  • Psychologia (12)
  • Sprzedaż (3)
  • Travels (3)
  • Trendy (76)
  • Wywiady (19)
  • Zarządzanie ludźmi (18)
  • Zespoły i praca zespołowa (22)

Popularne posty

120. Lumosity. Wytrenuj swój mózg.

30 sierpnia 2011

105. Po zdjęciach ich poznacie, czyli dobre foto do cv

28 marca 2011

92. Zespoły po polsku

8 grudnia 2010

44. Blogi, które powinieneś dodać do ulubionych ? według Inc.com

16 listopada 2009

81. Crowdspring w praktyce

11 września 2010

Tagi

360 AI Apple ben casnocha ciekawe blogi cv e-learning e-learning bootcamp e-learning w Polsce HR HR ma znaczenie Innowacje kariera konferencja kultura narodowa Marcin Konieczny Marek Hyla MBA Michał Zaborek naked company narzędzia web 2.0 ocena 360 ocena pracownicza praca zespołowa prezentacja Prezentacje przywództwo rekrutacja rozwój ludzi samorozwój spotkania studia studia MBA Tim Ferris Trendy trendy HR trendy na rynku szkoleń trendy szkoleniowe trendy w HR trendy w rozwoju ludzi trendy w rozwoju pracowników Web 2.0 zarządzanie Zarządzanie ludźmi życiorys

© 2020 copyright HR MA ZNACZENIE // Wszelkie prawa zastrzeżone
Polityka prywatności