HR ma znaczenie - HR, kultura, efektywność osobista, zespołowa, organizacyjna. Praca, kariera, trendy. O tym jest ten blog.
  • Strona główna
  • Wywiady i artykuły
  • O autorze
  • Kontakt (i współpraca)
Strona główna
Wywiady i artykuły
O autorze
Kontakt (i współpraca)
HR ma znaczenie - HR, kultura, efektywność osobista, zespołowa, organizacyjna. Praca, kariera, trendy. O tym jest ten blog.
  • Strona główna
  • Wywiady i artykuły
  • O autorze
  • Kontakt (i współpraca)
Książki
Książki

100. Seth Godin. Linchpin. Dobra książka.

14 lutego 2011 Michał Zaborek 4 komentarze

Seth Godin to guru marketingu oraz biznesu w ogóle. Guru przez duże G. Pisze doskonałego bloga, który regularnie znajduje się na listach najpopularniejszych i najlepszych. Jest autorem bestsellerowych książek, w dużej części o marketingu, ale nie tylko. Jakiś czas temu kupiłem jego ostatnią książkę, pt. ?Linchpin?. W wersji polskiej wydawnictwo występuje pod nieco dłuższym tytułem: ?Najmocniejsze ogniwo. Jak stać się niezastąpionym zawsze i wszędzie?.

Jest to chyba najlepszy poradnik kariery zawodowej, jaki czytałem. Z jednym ale. Nie jest to wcale poradnik.

Linchpin (kto chce niech poszuka co to znaczy, samo słowo jest już niezłe) odnosi się do aktualnego, jedynego skutecznego według Godina sposobu na budowanie swoich kompetencji i kariery zawodowej jako pracownik. Ale też jako przedsiębiorca. Bo w sumie nie ma znaczenie czy pracujesz na kogoś, czy na siebie… bo i tak pracujesz na siebie.

Książka jest bardzo dobra. Moim zdaniem przedstawia to, co dzieje się już teraz, także u nas, zwłaszcza w mniejszych firmach, gdzie nie występuje gorset korporacyjny. W (dużym) skrócie: szanse na sukces (sukces, czyli docenienie przez pracodawcę, zadowolenie z siebie, swobodę, robienie tego co się chce, etc.) mają tylko artyści, czyli ci, którzy będą potrafili dawać usługi (swoją pracę) w sposób wyjątkowy, dostarczać wyjątkową wartość. Niezależnie od tego co robią. Jeśli w Twojej pracy rolą szefa jest mówienie ci co masz robić, to jest to kiepska wiadomość…

Godin analizuje obecne zjawiska makroekonomiczne, które na końcu wpływają na codzienną rzeczywistość milionów pracowników. Jeśli praca staje się coraz bardziej podobna do siebie, dzielona na mniejsze kawałki, to coraz więcej osób jest w stanie ją wykonywać. Zatem można im płacić mniej. Na pewno ma tego typu zjawiska są bardziej widoczne na zachodzie Europy i w USA, u nas jesteśmy wciąż jako gospodarka na krzywej wznoszącej. Ale. Ale rynki rosną (np. gry na iphone) i wpadają w tarapaty (np. prasa) szybciej niż dawniej, również u nas. Jako konsumenci nie jesteśmy lojalni. Sporo się wszędzie mówi o innowacji, ale bez ludzi, którzy chcą działać wbrew schematowi, którzy są właśnie niezastąpieni nadążać za konkurencją będzie coraz trudniej.

Pracując więcej niekoniecznie osiągniesz zakładane rezultaty. Robiąc dokładnie to, co każe ci pracodawca niekoniecznie stajesz się dla niego niezastąpiony. W zasadzie całość filozofii Godina wpisuje się w temat zarządzania talentami, który jest na stałe obecny w obszarze zainteresowań HR w średnich i dużych firmach. Kluczowi są kluczowi ludzie. Ci, którzy tak naprawdę nie potrzebują szefa do tego, aby kreować swoją pracę. Jeszcze niedawno popularne było hasło ?wojna o talenty?. Co prawda w samych słowach jest sporo przesady, ale pokażcie mi firmę, w której ludzi wybitnych jest za dużo. Ja nie znam. Znam za to doskonale inny problem: mamy pomysły, wiemy jak, ale nie ma kim. Brakuje Linchpin?ów.

Książka jest w zasadzie jednym dużym manifestem odnoszącym się do postaw ludzkich. Tak jak pisałem, nie jest (uff!) poradnikiem, ale ma doskonały materiał, który niejedną osobę może zachęcić do działania. Jeśli jesteś przed rozpoczęciem pierwszej pracy, nudzisz się w swojej obecnej, lub zastanawiasz się ?co dalej?, to jest to doskonała pozycja do przeczytania. Zwłaszcza jeśli zaczynasz karierę.

Godin ze zręcznością sprzyjającą szybkiemu połknięciu tego dzieła przeplata przykłady z życia zawodowego, społecznego, miksuje fakty. Liczne historie i trendy łączy w zgrabną całość prowadzącą do konkluzji: dzisiejsza gospodarka nagradza silniej niż kiedykolwiek wcześniej ludzi wewnątrzsterownych i proaktywnych, którzy stają się niezastąpieni dla swoich firm. A jeśli firma ich nie docenia ? szybko docenią ich gdzie indziej.

p.s.

Oczywiście stać się niezastąpionym jest trudno, wymaga to między innymi działania i konsekwencji. Gdyby było łatwo, wielu zrobiłoby już to, co zrobić trzeba, aby się nim stać. I nie byłoby to już doceniane, jako że nie byłoby już wyjątkowe… ;)

p.s.2

Co ciekawe, Seth Godin opublikował Linchpin jako ostatnią książkę wydaną w tradycyjny sposób, przy współpracy z wydawnictwem. Ciekawe co będzie dalej, pewno jakiś bezpośredni kontrakt z amazon.com…

Udostępnij:
Ciekawe miejsca•HR•Książki•Zespoły i praca zespołowa

92. Zespoły po polsku

8 grudnia 2010 Michał Zaborek 11 komentarzy

W dniu dzisiejszym do księgarń trafia książka, którą napisałem wraz z moimi dwoma kolegami i przyjaciółmi z pracy pt. ?Zespoły po polsku?! :-)

To dla mnie dość niezwykły dzień, bo w końcu nie-co-dzień-wydajesz-książkę, zwłaszcza pierwszy raz. To moja druga książka, którą napisałem wspólnie z zespołem autorów, ale pierwsza, która doszła do fazy publikacji. Zatem pierwsza.

Książka traktuje o pracy zespołowej w polskich organizacjach. Pierwsze dwa rozdziały to zebranie myśli i teorii dotyczących pracy zespołowej jako takiej, z mocnym uwzględnieniem polskiej specyfiki i kultury narodowej. Kolejne części, to studia przypadków firm z naszego polskiego podwórka, którym udało się z powodzeniem wprowadzić pracę zespołową do codziennej praktyki. Ideą przyświecającą takiej konstrukcji było wyjście na przeciw typowo polskiemu narzekaniu i chęć pokazania że ?da się? i że ?działa?.

Książka została wydana nakładem wydawnictwa One Press. Wydawnictwo to po lekturze serii 4 artykułów, które w tym samym składzie autorów napisaliśmy dla czasopisma ?Personel i Zarządzanie?, zaproponowało nam ok., 1,5 roku temu wydanie książki, na ten sam temat. Po chwili wahania zdecydowaliśmy w naszej trójce, że chcemy to zrobić. Po dłuższej chwili (owe półtora roku), możemy z satysfakcją oglądać efekt.

Nie pisałem o tym do tej pory na blogu, jako że wychodziłem z założenia, że warto pisać o dziele skończonym, a nie o będącym w trakcie. Trochę na zasadzie ?nie zapeszania?. Na pewno w najbliższych tygodniach napiszę kilka postów: o zawartości książki, o zespołach oraz o moich refleksjach dotyczących samego procesu prowadzącego do napisania i wydania książki. Dzisiaj jestem szczęśliwy, że mogę trzymać ?Zespoły po polsku? w swoich dłoniach.

Więcej o książce (między innymi pierwszy rozdział do ściągnięcia w .pdf) znajdziesz na stronie internetowej: www.zespolypopolsku.pl

Zapraszam oczywiście do czytania.

Udostępnij:
Książki

89. Książka: My start-up life. Ben Casnocha

15 listopada 2010 Michał Zaborek 2 komentarze

Ben Casnocha to przypadek niezwykły. Jest przedsiębiorcą z Doliny Krzemowej, który w wieku… 14 lat założył firmę, którą nazwał Comcate – dostawcę rozwiązań informatycznych dla sektora publicznego. Produkty Comcate pozwalały przekazywać zgłoszenia o usterkach (od mieszkanców do miasta) oraz lepiej zarządzać zgłoszeniami i uwagami mieszkańców przez miasta i gminy. W roku 2000, w którym powstała firma, był to pomysł mocno innowacyjny. Dzisiaj Comcate to dojrzałe przedsiębiorstwo, oferujące znacznie więcej produktów, z podobnego obszaru ? systemów IT ułatwiających życie sektorowi publicznemu w USA.

Książka ?MY START UP LIFE. What a (very) young CEO learned on his journey through silicon valley? jest dokładnie o tym, o czym mówi dość długi tytuł. To wspomnienia Bena z doświadczeń prowadzących od ogólnej idei, poprzez pierwsze próby, po poważne podejście do pomysłu stworzenia firmy oferującej innowacyjne produkty, dla niezwykle trudnego klienta. Autor przedstawia dwie równoległe historie. W około 3/4 jest to opowieść o zakładaniu start-upu, jego rozwoju i wyzwań, które za tym idą. Czytamy o tworzeniu produktów, pierwszych klientach, pierwszych zatrudnianych pracownikach. Około 1/4 tekstu, to biegnący równolegle zapis niecodziennej codzienności Bena i jego walki z próbami życia na dwóch frontach: przedsiębiorcy i tzw. ?przeciętnego nastolatka?, który uczęszcza do tradycyjnej szkoły, gra w koszykówkę, chodzi na imprezy… Niezwykła jest w tym przypadku (choć w sumie przedstawiona jako naturalna) postawa rodziców młodego przedsiębiorcy, którzy na pomysł syna o założeniu firmy bynajmniej nie popukali się w głowę. Jak zareagowali… to już odsyłam do książki.

My Start up-life czyta się świetnie. Na szczęście nie jest to poradnik. To zapis przeżyć, upadków i wzlotów, wzbogacony o dodatkowe perspektywy znajomych i znanych ludzi z biznesu, którzy uzupełniają tekst książki o swoje krótkie, zwykle jedno- lub dwustronne eseje. Tekst jest pełen przestrzeni i oddechu ? dają go niezbyt długie rozdziały, tabelki, gościnne teksty i dobrze dobrane cytaty.

Ben Casnocha jest niezwykle inteligentnym człowiekiem, który dużo czyta, jeździ po świecie, dużo pisze. Poza opisywaną książką, jest też autorem znakomitego bloga, który znajdziesz pod adresem: http://www.casnocha.com/

Poza książką, polecam kwartalny newsletter, The Casnocha Beat, na który możecie zapisać się z w/w strony. Strona książki – tutaj.

 

Ben Casnocha to przypadek niezwykły. Jest przedsiębiorcą z Doliny Krzemowej, który w wieku… 14 lat założył firmę, którą nazwał Comcate – dostawcę rozwiązań informatycznych dla miast. Produkty Comcate pozwalały lepiej przekazywać zgłoszenia o usterkach (od mieszkanców do miasta) oraz lepiej zarządzać zgłoszeniami i uwagami mieszkańców przez miasta. W roku 2000, w którym powstała Comcate, był to pomysł mocno innowacyjny. Dzisiaj Comcate to dojrzałe przedsiębiorstwo, oferujące znacznie więcej produktów, z podobnego obszaru ? systemów IT ułatwiających życie sektorowi publicznemu w USA.

Udostępnij:
Książki

82. The 4-Hour Workweek, Tim Ferris – recenzja

19 września 2010 Michał Zaborek 5 komentarzy

Uff. Przemordowałem się. Przeczytałem. Pisałem o tej książce i jej autorze przy okazji listy ?19 blogów, które warto dodać do ulubionych?.

Moim głównym motywatorem w ostatnich dniach aby skończyć tą książkę była chęć rozpoczęcia Linchpin, Setha Godina, która czeka na mnie od dość dawna już. Wydaje się że to kiepski impuls do czytania i marna rekomendacja. Niemniej jednak, tak nie jest. To użyteczna lektura, dzięki niej odkryłem:

  • Crowdspring ? niezwykle przydatny serwis służący do realizacji projektów graficznych tanim kosztem na zasadzie konkursów otwartych skierowanych do społeczności webowej. Pisałem o nim w teorii tutaj i w praktyce, tutaj.
  • Stronę www.evernote.com ? którą używam do robienia notatek, przechowywania skanów paszportu, ubezpieczeń, etc. ? co przydaje się szczególnie podczas podróży.
  • Nauczyłem się wprowadzić w praktyce opcję ?wyślij z opóźnieniem w Outlook?. To mała sztuczka, dostępna z menu programu, która powoduje, że napisaną wiadomość wysyłasz o określonej porze w danym dniu. Znasz na pewno zależność: więcej wysłanych maili = więcej maili otrzymanych = mamy mniej czasu na realną pracę. Proste i genialne. Nie oznacza to wcale odwlekania rzeczy, ale mam dni gdy wysyłam ponad 120 maili jednego dnia? opóźnienie bardzo się przydaje.

To dużo. To nawet bardzo dużo, jak na dowolną książkę, biorąc pod uwagę zaimplementowanie w życie wyżej wymienionego. Takich małych perełek, odnośników i nitek do dużych i małych pomysłów jest w dziele Ferrisa bez liku.

„The 4-Hour Workweek: Escape 9-5, Live Anywhere, and Join the New Rich” (dostępna w Polsce pod tytułem ?4-godzinny tydzień pracy?) występuje w dwóch wersjach: pierwotnej i rozszerzonej-uaktualnionej. Przeczytałem tą drugą. Ma dodatkowe 100 stron i komentarze od czytelników. Traktuje o zmianie polegającej na odejściu od chodzenia (wolę nazywać to chadzaniem ;)) do pracy ?na etat?, by w zamian zautomatyzować większość nieproduktywnych działań, wyeliminować rzeczy nieistotne, wyjechać do kraju o niskich kosztach życia i pracować zdalnie, bez przychodzenia do biura / pracy. To duży skrót, ale w uproszczeniu o to chodzi. Pracuj mądrze, zostań przedsiębiorcą w wydaniu ekstremalnym, zautomatyzowanym. W zamian będziesz miał dużo czasu i świętego spokoju. Czy to możliwe? W pojedynczych przypadkach na pewno tak. W większej ilości nie ? bo wtedy w wersji makro ogólny system gospodarczy by padł (choć raczej ?New rich? by po prostu nie wyżyli z takiej metody ;)). Po drugie ? niewielu jest śmiałków, którym się chce tego spróbować (podobnie jak ze swoją firmą, a tu mamy naprawdę opcję niestandardowego działania).

Książka do czytania jest nierówna i chwilami bardzo trudna w odbiorze dla mnie, jako że:

  • Jest mega-przeładowana informacjami.
  • Mimo powyższego skrótu, książka jest praktycznie o wszystkim, głównie o efektywności osobistej, będąc jednocześnie tytułem o zmianie filozoficznego podejścia do życia (pracy). Chwilami można odnieść wrażenie, że będąc o wszystkim, jest o niczym. Ale te chwile mijają dość szybko (o ile się na nich nie wykoleisz i nie odłożysz książki na półkę).

Czy to jest łatwa lektura? Nie, jest chwilami upierdliwa, a chwilami nieznośna z punktu widzenia absurdu niektórych porad i bezczelności i cwaniactwa autora. Ale ? jak to mówią ? lepiej wywoływać skrajne emocje, niż być przeciętnym. Tim Ferris przeciętny na pewno nie jest.

—

Jak wspomniałem, Tim Ferris prowadzi bloga: www.fourhourblog.com. To zarówno kopalnia inspiracji, jak i mistrzostwo marketingu osobistego / blogowania.

—

Walk the talk, to anglosaski frazes oznaczający ?robisz to co mówisz / wyznajesz?. Czyli jesteś spójny. Tim Ferris pisze o 4-godzinnym tygodniu pracy. Jak jest (może być?) naprawdę? Genialny wpis Penelope Trunk pt. ?5 Time management tricks I learned from years of hating Tim Ferris?. Dla fanów 4hrs workweek oraz tych, którzy przeczytali książkę ? lektura obowiązkowa.

Udostępnij:
Książki•Zespoły i praca zespołowa

79. Sacred Hoops – recenzja

24 sierpnia 2010 Michał Zaborek 2 komentarze

Sacred Hoops: Spiritual Lessons of a Hardwood Warrior ? Phil Jackson, Hugh Delehanty

W wakacje nadrabiam zaległości czytelnicze. Przy okazji, naszła mnie myśl, że gdy już możesz bez większych problemów mieć każdą książkę, którą zapragniesz, to z dużym prawdopodobieństwem, nie masz czasu aby ją czytać. No ale do rzeczy?

Phil Jackson to legendarny trener koszykówki NBA, który zyskał sławę prowadząc Chicago Bulls z czasów Michaela Jordana do 6 tytułów mistrzowskich. Sacred Hoops to bardzo spokojnie napisana mieszanka trzech tematów: autobiografii Phila Jacksona do czasu zanim został trenerem NBA, przemyśleń filozoficznych na temat podejścia do trenowania i życia w ogóle związanych z nurtem buddyzmu zen, oraz wspomnień z prowadzenia Chicago Bulls do pierwszych trzech tytułów mistrzowskich.

Książka nie jest żadnym poradnikiem (uff!), nie jest też napisana w pompastyczny, pretensjonalny sposób. Mimo, iż dotyczy głównie koszykówki, jest książką z refleksjami o życiu, przywództwie, byciu coachem / szefem trudnej grupy ludzi. Jest też o samym Philu Jacksonie, który w tym co robi, jest człowiekiem niezwykłym, szukającym nowych rozwiązań, nie zamykającym się w wypracowanych wcześniej schematach.

Czytając, przypomniał mi się świetny cytat: większość menedżerów (pracowników, ludzi…?) mówi o tym, że ma 10-15 (podstaw dowolną liczbę) lat doświadczenia, podczas gdy jest to zwykle jeden rok doświadczenia powtarzany wielokrotnie. Piękne. Phil Jackson opowiada o tym, jak łamał schematy, pracował z zespołami poszukując ciągle nowych sposobów trenowania, dotarcia do zawodników, pokonania przeciwnika. Czerpał bogato ze źródeł ?out of the box? dla świata koszykówki: buddyzmu zen oraz tradycji Indian.

W czasach dominacji Chicago Bulls (lata 1990 ? 1998) miałem hopla na punkcie Bulls i Michaela Jordana. Pewno nie ja jeden. Książka ma dla mnie dodatkową wartość, jako że opowiada o zdarzeniach „zza kurtyny” w meczach, seriach play-off, które pamiętam sprzed prawie 20 laty.

Przemyślenia i wnioski wypływają z opowiedzianych historii, nie są ?rzucone? jako prawdy objawione. Dobrze się to czyta. Kolejny plus dla tytułu to cytaty na początku rozdziałów ? prawie wszystkie mało znane.

Dla kogo jest ta książka? Dla każdego, z naciskiem na entuzjastów rozwoju osobistego, którzy nie szukają ?7 punktowej drogi do szczęścia?. Dla menedżerów i fanów koszykówki w szczególności. Dla trenerów sportowych ? zwłaszcza trenujących gwiazdy (nawet te na naszym lokalnym podwórku, które przegrywają 0-3 z Kamerunem) ? lektura obowiązkowa.

Podsumowanie? Proste: zamawiam pozostałe dwie książki Phila Jacksona:  More than a Game oraz The Last Season: A Team In Search of Its Soul.

Udostępnij:
Page 5 of 7« First...«4567»

Info o nowych wpisach

https://www.facebook.com/HR-ma-znaczenie-139469166081408/

O mnie

Nazywam się Michał Zaborek i od czasu do czasu piszę tu o trendach, biznesie, rozwoju ludzi, kulturze organizacyjnej, efektywności firm, zespołów i jednostek, o pracy i karierze. Zawodowo pełnię funkcję prezesa zarządu Konsorcjum doradczo-szkoleniowego SA, właściciela marek e-learning.pl oraz House of Skills, czołowej polskiej firmy e-learningowej i doradczo szkoleniowej. To o czym tu pisze, w znakomitej większości po prostu mnie interesuje. :-)

Archiwum bloga

Kategorie

  • Badania (33)
  • Bez kategorii (9)
  • Ciekawe firmy (2)
  • Ciekawe miejsca (38)
  • E-learning (10)
  • Edukacja (20)
  • Efektywność indywidualna (48)
  • HR (65)
  • Humor (7)
  • Inne (34)
  • Innowacyjność (17)
  • Kariera (15)
  • Książki (33)
  • Kultura (11)
  • Marketing (7)
  • Prezentacje (13)
  • Psychologia (12)
  • Sprzedaż (3)
  • Travels (3)
  • Trendy (76)
  • Wywiady (19)
  • Zarządzanie ludźmi (18)
  • Zespoły i praca zespołowa (22)

Popularne posty

120. Lumosity. Wytrenuj swój mózg.

30 sierpnia 2011

105. Po zdjęciach ich poznacie, czyli dobre foto do cv

28 marca 2011

92. Zespoły po polsku

8 grudnia 2010

44. Blogi, które powinieneś dodać do ulubionych ? według Inc.com

16 listopada 2009

81. Crowdspring w praktyce

11 września 2010

Tagi

360 AI Apple ben casnocha ciekawe blogi cv e-learning e-learning bootcamp e-learning w Polsce HR HR ma znaczenie Innowacje kariera konferencja kultura narodowa Marcin Konieczny Marek Hyla MBA Michał Zaborek naked company narzędzia web 2.0 ocena 360 ocena pracownicza praca zespołowa prezentacja Prezentacje przywództwo rekrutacja rozwój ludzi samorozwój spotkania studia studia MBA Tim Ferris Trendy trendy HR trendy na rynku szkoleń trendy szkoleniowe trendy w HR trendy w rozwoju ludzi trendy w rozwoju pracowników Web 2.0 zarządzanie Zarządzanie ludźmi życiorys

© 2020 copyright HR MA ZNACZENIE // Wszelkie prawa zastrzeżone
Polityka prywatności